Bez kategorii

Episode #362 : „Doggerland” czyli kryminał z zaskakującym zakończeniem.

doggerland-podstep-tom-1-b-iext56917667

Tytuł: „Doggerland. Podstęp”

Autor: Maria Adolfsson.

Wydawnictwo: W.A.B

Liczba stron: 478.

Doggerland to fikcyjna grupa wysp na Morzu Północnym między Wielką Brytanią a Skandynawią, spośród których trzy największe to Heimö, Noorö i Frisel. Archipelag wydaje się oazą spokoju. Następnego dnia po Oistrze, lokalnym festiwalu ostrygowym, który przyciąga wielu turystów, spokój ten zostaje jednak zachwiany. Komisarz Karen Eiken Hornby już wie, że poprzednia noc była błędem. Kac gigant po festiwalu ostrygowym oraz pobudka w hotelowym pokoju u boku swojego szefa są tego najlepszym dowodem. Gdy w domowym zaciszu próbuje odespać szaleństwa poprzedniej nocy, ze snu wybudza ją telefon. Jako komisarz ma poprowadzić śledztwo w sprawie brutalnego morderstwa, do którego doszło na jednej z wysp. Sytuacja komplikuje się, gdy ofiarą okazuje się Susanne Smeed, była żona szefa wydziału, z którym Karen spędziła noc. Brak motywu i śladów mordercy na miejscu zbrodni sprawia, że śledztwo utyka w martwym punkcie. Okazuje się też, że Susanne wcale nie była duszą towarzystwa i najmilszą na świecie osobą.
Czy klucz do rozwiązania zagadki może tkwić w przeszłości i losach niewielkiej hipisowskiej komuny, do której należeli rodzice ofiary? Jedna pomyłka może kosztować kolejne życie.

Gdy pierwszy raz usłyszałam o tej książce, zaintrygował mnie sam opis. Pomyślałam sobie, o, dawno nie czytałam skandynawskiego kryminału, więc warto by było sobie odświeżyć gatunek. Początek może zdawać się bardzo ospały, bo poznajemy bohaterów, główne wątki i ogólnie wyimaginowany archipelag Doggerland. Jednak im bliżej końca, tym akcja zaczyna przyspieszać, napięcie rośnie a liczba wątków, za którymi musimy nadążać rośnie i przeplata się aż do końca. Sam klimat tej powieści jest bardzo ciężki, mroczny, można powiedzieć typowo skandynawski ale to też sprawia, że można łatwiej wczuć się w śledztwo. Wątki kryminalne przeplatają się tu z wątkami obyczajowymi, co może być dla niektórych trochę nużące.

Jeśli mam być szczera to myślałam, że będzie to łatwa do przewidzenia książka. Jednak okazało się, że zwrot akcji przy końcówce był taki, że musiałam przeczytać ją jeszcze raz by się upewnić, że dobrze ją zrozumiałam.

Rzadko zdarza się, by kryminał robi na mnie wrażenie a ten zrobił i czekam niecierpliwie na kolejne części.

Z czytelniczym adieu,

Meg.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s