Episode #337 : „Chciwość” Marca Elsberga, czyli powieść o współczesnym świecie, którego częścią możemy się niedługo stać.

756529-352x500

Autor: Marc Elsberg.

Tytuł: „Chciwość”.

Liczba tron: 461

Wydawnictwo: W.A.B

Data premiery: 30.10.2019

„Najbardziej przerażające jest to, co realne.”

Jedna z tych książek, które dają do myślenia i są bardzo aktualne. Ludzie wychodzący na ulice, kryzys gospodarczy, finansowy. Upadek banków, bankructwa korporacji. Szukanie złotego środka na rozwiązanie problemu. Szerząca się bieda i tylko najbogatsi korzystający garściami z międzynarodowych niepokojów. Brzmi aż za bardzo znajomo, prawda?

Na szczycie, jaki zostaje zwołany w Berlinie, laureat Nagrody Nobla Herbert Thompson ma wygłosić przemówienie, które może zmienić oblicze świata. Naukowiec twierdzi, że odkrył formułę, dzięki której dobrobyt miałby stać się dobrem powszechnym. Jednak w drodze na to spotkanie, naukowiec ginie w wypadku samochodowym, którego świadek zostaje wciągnięty w bardzo niebezpieczną grę…

Jak dla mnie, ta książka śmiało może startować do miana książki roku. Jest niezwykle aktualna, trzyma w napięciu do samego końca i przede wszystkim przeraża swoim realizmem. Marc Elsberg jest specjalistą w dziedzinie tworzenia klimatycznych powieści i do samego końca trzyma czytelnika za gardło.
Poza „Zero”, wszystkie książki tego autora są rewelacyjne, a tą udowodnił, że jego warsztat staje się co raz lepszy. Teorie spiskowe, formuły na zakończenie wojny i niebezpieczni ludzie polujący na tych, co wiedzą za dużo. Jak dla mnie, jest to przepis na świetny thriller. I właśnie takim jest „Chciwość”. Myślę, że ta powieść robi tak duże wrażenie, gdyż jest bardzo aktualna. Gdy porównamy sobie protesty w Berlinie, które opisuje autor a protesty w Barcelonie, o których było dość głośno to możemy stwierdzić, że potrafi on w pewnym sensie przewidzieć, co może się wydarzyć, gdy nie podejmiemy odpowiednich kroków by zapobiec danej sytuacji.

Bez wahania polecam każdemu, kto lubi gdy książki nie pozwalają się odłożyć.
Z czytelniczym adieu,

Meg.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s