Episode #297 : „Inkub” Artura Urbanowicza – horror, który wbija w fotel i trzyma do samego końca.

inkub-b-iext54232113

Tytuł : „Inkub”

Autor: Artur Urbanowicz.

Liczba stron: 724.

Wydawnictwo: Vesper.

Jeżeli czegoś się boisz, rób to jak najczęściej…

Nad Suwalszczyzną za kilka dni pojawi się zorza polarna. W Jodoziorach, małej wiosce na prowincji, zostają znalezione spopielałe zwłoki małżeństwa. Wśród lokalnej społeczności miejsce to owiane jest złą sławą, słynie ze szczególnego nasilenia przemocy, chorób , zaginięć i samobójstw. Mówi się też o zjawiskach nadprzyrodzonych – niezidentyfikowanym zielonym świetle, odgłosach niewiadomego pochodzenia, a także o nawiedzonym domu. Miejscowi wierzą, że to on rozsyła wokół negatywną energię, która wydobywa z ludzi najgorsze instynkty.

Tajemnicami wioski żywo interesuje się młody dzielnicowy, który wkrótce popełni samobójstwo. Sprawę jego śmierci bada Vytaautas Cesnauskis, policjant litewskiego pochodzenia z komendy miejskiej w Suwałkach. Odkrywa, że mroczna historia Jodozior ma swoje korzenie w latach siedemdziesiątych. Wtedy miała tam mieszkać kobieta, która parała się czarami.

Ta powieść jest tak wielowątkowa i wciągająca, że mimo swoich ponad siedmiuset stron, czyta się ją niemal jednym tchem. Już sam wstęp sprawia, że jesteśmy ciekawi, co wydarzy się dalej. Dawno nie czytałam tak dobrze napisanej książki grozy, a czytam ich naprawdę wiele. Mała miejscowość, owiana tajemnicą. Plotki, lokalne mity i utrzymujący się przez całą powieść mrok, nadają całej historii niezwykłego klimatu, który urzeka i pochłania czytelnika z każdą sceną.

Ciekawym zabiegiem, dokonanym przez autora, jest sięgnięcie do lokalnych wierzeń, które w wielu częściach naszego kraju wciąż funkcjonują. I to również potęguje efekt grozy.

Podsumowując, bardzo polecam tę powieść. Jeśli lubicie książki, które dają do myślenia i sprawiają, że dreszcze przebiegają po plecach, to „Inkub” będzie na pewno świetną lekturą.

 

Z czytelniczym pozdrowieniem,

Meg.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s