Episode #272: Przegląd filmowy vol. 1: „Bohemian Rhapsody” i „Fantastic Beasts:Crimes of Grindewald”

Dzień dobry, cześć i czołem.

Witajcie w ten mglisty, listopadowy dzień.

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzjami dwóch bardzo różnych filmów, aczkolwiek uważam, że są one warte wspomnienia, dlatego zapraszam na dzisiejszy wpis.

 

bohemian-pl_1abefbedc2

Tytuł: „Bohemian Rhapsody”

Reżyseria: Bryan Singer

Dystrybutor: 20th Century Fox

Występują: Rami Malek, Ben Hardy, Mike Myers, Joseph Mazzello, Gwilym Lee.

Premiera: 24.10.2018 (UK)

Film, który jest must-see każdego fana zespołu Queen. Dla niewtajemniczonych ( choć ciężko mi uwierzyć, by ktoś nie słyszał choć raz piosenek tego legendarnego zespołu.), Queen to zespół rockowy, uznawany za jeden z najwybitniejszych zespołów dwudziestego wieku. Ich ikoniczne piosenki, jak „We will rock you”, „We are the champions” czy „Bohemian Rhapsody” zna każdy, niezależnie od wieku. Bryan Singer postanowił pokazać nam historię tej kapeli od strony ich frontmana. Człowieka, który był jednym z najbardziej charyzmatycznych wokalistów swojego pokolenia. A skale, w jakich się obracał jeśli chodzi o głos są nie do podrobienia. Freddie Mercury, którego burzliwe życie, ciągłe problemy z alkoholem i narkotykami oraz ciągłe zmiany partnerów doprowadziły do zachorowania na AIDS, był artystą niezwykłym. W filmie jego obraz został bardzo „ugrzeczniony” i a dzieje zespołu są nie chronologiczne, ale całościowo, ten obraz jest magiczny.

Rami Malek, jako Freddie spisał się na medal. A Ben Hardy jako Roger był po prostu fenomenalny.

Ten film to uczuciowy rollercoaster, pokazując historię grupy młodych muzyków, którzy mieli marzenie i je zrealizowali. Polecam serdecznie wybranie się do kina i śpiewanie na seansie, bo to daje efekt, jakby faktycznie było się na ich koncercie na Wembley i razem z nimi pisało historię.

W mojej ocenie, film zasługuje na 10/10, mimo swoich niezgodności z historią, to i tak był bardzo dobrze odebrany zarówno przez zespół, jak i najbliższych Freddiego. To moim zdaniem, jest najlepsza rekomendacja, by wybrać się do kina.

Na zachętę, zostawiam to:

fnbst2_action_newt_vert_main_dom_2764x4096_master

Tytuł: ” Fantastic Beasts: Crimes of Grindewald”

Reżyseria: David Yates

Premiera: 16.11.2018

Występują: Eddie Redmayne, Johnny Depp, Jude Law, Ezra Miller, Zoe Kravitz.

Dystrybutor: Warner Bros.

Oh boy… Gdy pierwszy raz usłyszałam, że będzie druga część „Fantastycznych zwierząt”, byłam lekko zaskoczona. O czym miałby być ten film tak właściwie? I tak nie widziałam sensu w pierwszej części, no ale, skoro zagrał tam tak wybitny aktor jak Eddie Redmayne, to musi być coś dobrego, prawda?

Pierwsza część była fajna, trochę nierówna i generalnie dziury logiczne miała większe jak czarne dziury w kosmosie, ale dało się ją obejrzeć. Gra aktorska była na poziomie, choć postać Newta była bardzo nierówna.

Jeśli chodzi o część drugą, to miałam dość wysokie oczekiwania. Spodziewałam się, że zostaną wątki z pierwszej części wyjaśnione, że będzie jakiś ciąg historii… Ale poza głównymi bohaterami, Credencem (Ezra Miller) i Grindewaldem (Johnny Depp), nic tam nie trzymało się kupy.

Było zaczętych kilkanaście wątków ( naliczyłam osiem przez cały film, a pewnie było ich więcej), które w żaden sposób nie łączyły się ze sobą a wprowadzały niepotrzebny zamęt. Końcówki to ja w ogóle nie skomentuje. Długa, bezsensowna pokazówka nieudanych efektów specjalnych plus naprawdę słaba gra aktorska sprawiły, że pożałowałam pójścia na ten film. Już więcej charyzmy w sobie miał Colin Farrell w pierwszej części niż Johnny Depp.

Na plus tego filmu mogę zapisać świetną kreację Jude’a Law jako Dumbledore’a i jego relację z Newtem. No to ratowało ten film plus malutkie nifflery. ( nie wiem, jak to się zwie po polsku, przepraszam).  Wiem, że to jest dopiero druga część z pięciu (sic!) ale i tak mam wrażenie, że im dalej w las, tym będzie gorzej. J.K Rowling pisze fajnie, ale jako scenarzystka się chyba troszkę pogubiła. Ale może następny film z serii będzie lepszy, kto wie. Temu daję bardzo liche 5,5/10.

A jeśli jednak zdecydujecie się wybrać na film, pozostawiam Wam tutaj trailer:

Z filmowym adieu,

Meg.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s