Episode #232: Majowa „Nowa Fantastyka” – jak zwykle napakowana dobrem po same brzegi.

NowaFantastyka0518

Tytuł: „Nowa Fantastyka”

Format: Miesięcznik.

Data premiery: 23.04.2018

Numer: 5/2018

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka.

Witajcie!

Nowy miesiąc, więc przychodzę do Was z kolejną opinią o „Nowej Fantastyce”. Tym razem w numerze znajdziecie naprawdę świetny artykuł o kowalach w fantastyce autorstwa Witolda Vargasa, z którego dowiadujemy się o pochodzeniu fachu i dlaczego uznawano go za magiczny. Lektura bardzo pouczająca, zwłaszcza dla tych, którzy są żywo zainteresowani tematem legend.

Na sam początek, Magdalena Stawniak zaprasza nas do poznania tajników Galaktycznego Imperium ( w końcu maj to miesiąc Star Wars, więc nie mogło zabraknąć tekstu powiązanego z tym uniwersum). Autorka w bardzo ciekawy sposób opowiada o różnicach w kanonie i sposobie przedstawiania głównego antagonisty tego świata. Wspomina nie tylko o filmach i serialach ale i o książkach, grach i grupach kostiumowych, które działają pod szyldem Imperium.

Marek Starosta opowiada nam o niezwykłej postaci dla światowej nauki, jaką był niedawno zmarły Stephen Hawking. Jeden z najwybitniejszych naukowców swojego pokolenia, który mimo swojej choroby osiągnął niebywały sukces.

Z niekrytym zainteresowaniem czytałam też obszerny artykuł Radosława Pisuli na temat odwiecznej walki dwóch komiksowych gigantów, czyli Marvela i DC, w którym to autor poruszył temat przenikania się uniwersów i jak to jeden od drugiego „wykradał” sobie pomysły czy rysowników. Pojawiło się też nawiązanie do książki „Mordobicie” Reeda Tuckera, którą zamierzam niedługo przeczytać. Zapowiada się niezła jatka.

Łukasz M. Wiśniewski zabiera nas w podróż po komiksowo-gamingowych konwencjach i pokazuje, w jaki sposób te dwa, niby różne od siebie, światy przenikają się i bardzo często komiksy co raz bardziej przypominają wizualnie gry.

Polecam też zapoznać się z ciekawym tekstem o historii „hiszpanki” oraz tradycyjnie z felietonami Rafała Kosika, Tomasza Kołodziejczaka i Petera Wattsa.

Jeśli chodzi o warstwę literacką, to moją uwagę przykuły opowiadania „Elektra” Grzegorza Gajka i „Czerwone Oczy Tou Ma” Aidana Mohera. Te dwie historie w jakiś dziwny sposób przemówiły do mnie. A to znaczy, że będę wypatrywać dalszych poczynań twórczych obu autorów.

Myślę, że każdy znajdzie w tym numerze coś dla siebie, choć zauważyłam, że sekcja komiksowa bardzo się rozrosła w tym miesiącu. Nie uważam to za złe, broń Boże! Nawet śmiem twierdzić, że to świetnie, że poświęca się tyle miejsca na komiksy.

Jeśli jeszcze nie macie najnowszego numeru, to zachęcam do zakupu! 🙂

Nie pożałujecie.

Z czytelniczym adieu,

Meg.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s