Episode #231: Nadszedł czas, by przywrócić Wielkim Płaszczom ich utraconą godność, czyli o porywającej serii Sebastiena DeCastell.

ostrze

Autor: Sebastien DeCastell

Tytuł: „Ostrze Zdrajcy”

Seria: Wielkie Płaszcze.

Liczba stron: 418.

Data premiery: 1.06.2017

Król nie żyje, a Wielkie Płaszcze rozwiązano. Falcio val Mond i jego towarzysze Kest i Brasti skończyli jako straż przyboczna pewnego szlachcica, który nie jest zbyt skory do płacenia im wynagrodzenia. Jednak nigdy nie może być tak źle by nie mogło być gorzej. Po tym, jak podstępem zostają oskarżeni o zabójstwo swojego chlebodawcy, Wielkie Płaszcze muszą stanąć przed trudnym wyzwaniem, którego powodzenie oznacza ich być albo nie być. W tym świecie nic nie jest takie, jakim się wydaje a wszystko opiera się na spiskach, intrygach i pieniądzach… A co z tego wynika? o tym musicie się przekonać sięgając po tę rewelacyjną powieść.

Jest tylko jedno określenie, jakie przychodzi mi do głowy po przeczytaniu tej książki. Wow. Po prostu. Wow. Jedna z lepszych powieści przygotowo-fantastycznych, jakie czytałam w ostatnim czasie. Jest tutaj wszystko, czego potrzeba właśnie w takiej historii. Wartka akcja, mega ciekawi bohaterowie. ( Jednym z moich ulubieńców jest Kest… Przeczytacie, to będziecie wiedzieć, dlaczego 😉 ) . I fabuła, która zabiera nas w tak dalekie zakamarki wyobraźni, że czasami ma się wrażenie, że żyje się w samym środku tej historii. Nic dodać nic ująć.

Zwykle nie czytuję książek dwa razy, ale dla tej zrobiłam wyjątek. I nie nudziłam się ani przez chwilę. Bawiły mnie te same sytuacje, co wcześniej a także odkryłam kilka nowych rzeczy, na które nie zwróciłam uwagi przy pierwszym czytaniu.

Będąc cosplayerem-amatorem, mam ochotę zrobić sobie Wielki Płaszcz. Sama jego idea bardzo mi się podoba, a jego wykonanie na pewno sprawiło by mi wiele frajdy i było fajnym wyzwaniem. Zresztą, kto z nas czasem nie ma ochoty przywdziać skóry bohatera książki, którą właśnie przeczytaliśmy?

 

 

wielkie-plaszcze-tom-2-cien-rycerza-b-iext50196885

Autor: Sebastien DeCastell

Tytuł: ” Cień Rycerza”

Seria: Wielkie Płaszcze.

Liczba stron: 645.

Data premiery: 4.04.2018.

Tristia to kraj przeżarty intrygami i korupcją. Idealistyczny młody Król Paelis nie żyje, a Wielkie Płaszcze – legendarni wędrowni trybuni, którzy zaprowadzali w królestwie sprawiedliwość – zostali napiętnowani jako zdrajcy. Lecz tuż przed tym, jak jego głowa została zatknięta na żerdzi, król zobowiązał każdego ze swoich stu czterdziestu czterech trybunów do wykonania innej misji. Falcio Val Mond, Pierwszy Kantor, z pomocą innych Wielkich Płaszczy Kesta i Brastiego wypełnił ostatnie zadanie od jego Króla: odnalazł jego czaroity – a przynajmniej jeden z nich, który zresztą okazał się całkiem czymś, a właściwie kimś, innym niż się spodziewali. Teraz ich zadaniem jest ochrona czaroitu przed tymi, którzy próbują go unicestwić. Nie byłoby z tym żadnego kłopotu, gdyby na ich drodze nie stali daishini, równie legendarna grupa asasynów, nie zapominając o książętach, którzy są zdeterminowani, by zachować władzę w swoim rozbitym królestwie.

Jeszcze więcej akcji i jeszcze więcej intryg. Tego możecie się spodziewać w kolejnym tomie przygód dzielnych Wielkich Płaszczy, którzy muszą stawiać czoła intrygom i spiskom, kierowanym nie tylko w ich stronę. Myślałam, że nie da się bardziej naładować powieści akcją, ale Sebastien DeCastell robi to z każdym tomem co raz lepiej! Śmiało mogę stwierdzić, że ta seria stała się moją ulubioną i już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejny tom. Co mi się najbardziej podobało w tej części? Przedstawienie świata. Tutaj autor zaprasza nas w podróż po jego magicznych zakamarkach i odkrywa przed nami tajemnice bohaterów. Wplecenie wątku asasynów i ukazanie ich w sposób, który przyprawia o dreszcze zaliczam do kolejnego, wielkiego plusa tej powieści. A zakończenie pozostawiło w mojej głowie lekki mętlik.

Jestem oczarowana tą historią i nie mogę się doczekać kolejnego tomu! Jeśli szukacie naprawdę dobrej powieści z gatunku fantasy i przygody to seria Wielkie Płaszcze dostarczy Wam niezapomnianych wrażeń z lektury. „Ostrze zdrajcy” było dobre, „Cień Rycerza ” jest jeszcze lepszy! Choć wiele osób twierdzi, że gdzieś przygasła iskra oryginału, to moim zdaniem jest ona nawet trochę bardziej podniecona. Co prawda, pojawia się tu ogrom wątków i postaci. A to może u niektórych powodować znużenie i niechęć. Jednak moim zdaniem, dzięki temu powieść jest dynamiczna.

Jednym słowem, polecam. Na pewno się nie zawiedziecie, jeśli szukacie oryginalnej historii z elementami fantasy i przygody.

Z czytelniczym pozdrowieniem,

Meg.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s