Episode #228 : ” Warsaw Comic Con vol 3, czyli słów kilka o konwencie po polsku. „

Cześć!

Witajcie weekendowo.

Trochę mi zajęło nim wreszcie usiadłam do napisania czegokolwiek na blogu, ale wiele się wydarzyło przez ostatnie kilka tygodni a mój napięty grafik w pracy nie pozwala mi na pisanie tak często, jakbym chciała. Jednak nie płaczcie, bo mam dla Was naprawdę dużo ciekawych materiałów a także relację z trzeciej edycji Warsaw Comic Con, który odbył się w zeszły weekend tj. 20-22.04. 2018. Zatem bez zbędnego przedłużania, zapraszam.

W miniony weekend odbyła się trzecia edycja jednej z większych imprez popkulturowych, jakie mają miejsce w Polsce – Warsaw Comic Con. Wraz z tą imprezą odbyły się Warszawskie Targi Gier Good Game oraz Warsaw Book Show. Imprezy mieściły się w halach Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie. Była to moja druga edycja Comic Conu, na którym miałam okazję być i muszę przyznać, że bawiłam się świetnie. Atmosfera była przednia, ludzie których poznałam genialni i udało mi się spotkać ze wszystkimi gwiazdami, jakie sobie zaplanowałam na ten wyjazd. Co mnie bardzo ucieszyło, gdyż w pewnym momencie myślałam, że będzie to niemożliwe, ale o tym za chwilę.

Jeśli chodzi o sam rozkład hal to był on dobrze zorganizowany i oznaczony, aczkolwiek zabrakło mi jakiegoś konkretnego planu kto gdzie i kiedy jest. Owszem, były plany i rozpiski, ale niektóre zupełnie nie pokrywały się ze stanem rzeczywistym, co skutkowało bezsensownym szukaniem informacji w internecie (!!), bo nikt z obsługi niestety nie potrafił odpowiedzieć na pytania. Poza tym, chaos jaki zapanował przy Strefie Gwiazd był aż nie do uwierzenia. Pomimo, iż nie było to dla mnie aż tak wielkim problemem, to widząc kolejki, jakie ustawiały się do nie wiadomo kogo, zniechęcały do czegokolwiek… Ale jestem w stanie zrozumieć, że nie nad wszystkim da się zapanować, jednak ktoś powinien wiedzieć, co gdzie się odbywa i jakoś to skoordynować by miało to ręce i nogi… Kolejna rzecz, która wręcz woła o pomstę do nieba to zachowanie niektórych wolontariuszy. Ja rozumiem, że to jest stres i że ludzie potrafią być naprawdę denerwujący zwłaszcza gdy się czymś podniecają, ale trzeba zachowywać się profesjonalnie a nie jak jakieś buce. Można stracić cierpliwość, ok. Ale wtedy nie drze się jadaczki na całą halę tylko kulturalnie się zwraca uwagę, bądź wyprasza osoby, a jak to nie skutkuje to od czegoś jest ochrona, prawda? Więc kultura osobista nie idzie na urlop podczas takich eventów, bo to tylko obniża poziom imprezy.

Wielu szumnie zapowiadanych rzeczy, jak plany filmowe czy wystawy nie mogłam znaleźć, bo jak się potem okazało, były bardzo skrzętnie ukryte… Cóż. Może następnym razem będzie to lepiej pomyślane. I trochę się zawiodłam, że na tej edycji nie było tak dużej strefy post-apo, jaka była na zeszłej edycji ( albo po prostu jej nie zauważyłam, co by w sumie wracało do mojego poprzedniego spostrzeżenia czyli dezinformacji).

Przez brak informacji niestety też nie zdążyłam pójść na Galę Cosplay, która jak słyszałam, była naprawdę dobra.

Jeśli chodzi o panele z gwiazdami, były one fajnie przeprowadzone. Większość pytań, jakie padały były od publiki a gwiazdy bawiły się bardzo dobrze, więc myślę, że tutaj mogę dać plusa.

Ogólnie, mam nadzieję, że ta impreza się poprawi pod względem organizacji. Chaos i dezinformacja oraz zachowanie niektórych pozostawia bardzo wiele do życzenia i mam nadzieję, że organizatorzy jednak postawią na to, by fani popkultury dobrze się czuli na tym wydarzeniu. Bo wiele rzeczy nadal kuleje i to mocno. Ja doskonale rozumiem, że tak wielkie przedsięwzięcie jest kosztowne, potrzeba mnóstwa ludzi by je ogarnąć i że nie wszystko zawsze idzie tak, jak sobie tego życzymy, ale by wyrobić sobie renomę, trzeba czasem zaryzykować. I też ważne jest by otaczać się osobami, które wiedzą, co robią. Wtedy wszystko będzie grało i buczało, jak trzeba.

Czy polecam tę imprezę? Mimo wszystko, tak. Warto jest się wybrać na nią, by zobaczyć, co się dzieje na takich eventach. Co prawda, jeszcze długa droga przed Warsaw Comic Con nim stanie się naprawdę dużym wydarzeniem, ale hej. Metoda małych kroczków jest najlepsza i naprawdę trzymam mocno kciuki by z edycji na edycję było co raz lepiej, bo naprawdę świetni ludzie pojawiają się na niej i szkoda by było by przez czyjeś niedopatrzenia, coś się w tej kwestii pozmieniało.

Poniżej wrzuciłam kilka fotek z wydarzenia. Mam nadzieję, że Was zachęcą do odwiedzin w Nadarzynie już 26-28.10! 🙂

To, co? Widzimy się na Comic Conie? 😉

Z konwentowym adieu,

Meg.

 

 

2 myśli na temat “Episode #228 : ” Warsaw Comic Con vol 3, czyli słów kilka o konwencie po polsku. „

Odpowiedz na angel Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s